Projekt MK-NAOMI: Zapomniane archiwum toksyn i broni biologicznej
Załącznik do akt nr 2 - Dokumentacja wizualna
Przez dekady CIA i US Army współpracowały nad stworzeniem arsenału, o którym świat miał nigdy nie usłyszeć. Odtajnione raporty z przesłuchań przed Senatem ujawniają istnienie systemów do skrytego rozpylania patogenów w miejscach publicznych oraz broni, która nie zostawia śladów w organizmie ofiary.
W 1975 roku specjalna komisja Senatu USA (znana jako Church Committee) natrafiła na ślad operacji, która nawet wewnątrz służb wywiadowczych była pilnie strzeżoną tajemnicą. Projekt MK-NAOMI był wspólnym przedsięwzięciem CIA i laboratorium Fort Detrick, mającym na celu opracowanie skrajnie niebezpiecznych substancji biologicznych oraz technologii ich skrytego podawania.
Głównym założeniem projektu było stworzenie toksyn, które imitowałyby naturalne przyczyny zgonu. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wynalazków MK-NAOMI był tzw. pistolet na rzutki lodowe (Frozen Darts). Broń ta wystrzeliwała pociski wykonane z zamrożonej toksyny (często jadu kiełbasianego lub rycyny), które rozpuszczały się natychmiast po trafieniu w cel. Ofiara odczuwała jedynie lekkie ukłucie, a po kilku minutach dochodziło do zatrzymania akcji serca. Podczas autopsji lekarze nie byli w stanie wykryć przyczyny zgonu, uznając go za naturalny zawał.
Dokumenty potwierdzają również, że w ramach MK-NAOMI przeprowadzano testy na nieświadomych obywatelach. W nowojorskim metrze oraz na dużych lotniskach rozpylano aerozole z bakteriami (oficjalnie uznanymi za nieszkodliwe symulanty), aby sprawdzić, jak szybko patogeny rozprzestrzeniają się w zamkniętych systemach wentylacyjnych. Archiwa te do dziś budzą pytania o to, ile z tych substancji zostało faktycznie użytych w operacjach destabilizacyjnych poza granicami USA. Projekt oficjalnie zakończono w 1970 roku na polecenie prezydenta Nixona, jednak zeznania przed Senatem sugerują, że CIA zachowała część zapasów toksyn wbrew wyraźnym rozkazom zniszczenia arsenału.
Głównym założeniem projektu było stworzenie toksyn, które imitowałyby naturalne przyczyny zgonu. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wynalazków MK-NAOMI był tzw. pistolet na rzutki lodowe (Frozen Darts). Broń ta wystrzeliwała pociski wykonane z zamrożonej toksyny (często jadu kiełbasianego lub rycyny), które rozpuszczały się natychmiast po trafieniu w cel. Ofiara odczuwała jedynie lekkie ukłucie, a po kilku minutach dochodziło do zatrzymania akcji serca. Podczas autopsji lekarze nie byli w stanie wykryć przyczyny zgonu, uznając go za naturalny zawał.
Dokumenty potwierdzają również, że w ramach MK-NAOMI przeprowadzano testy na nieświadomych obywatelach. W nowojorskim metrze oraz na dużych lotniskach rozpylano aerozole z bakteriami (oficjalnie uznanymi za nieszkodliwe symulanty), aby sprawdzić, jak szybko patogeny rozprzestrzeniają się w zamkniętych systemach wentylacyjnych. Archiwa te do dziś budzą pytania o to, ile z tych substancji zostało faktycznie użytych w operacjach destabilizacyjnych poza granicami USA. Projekt oficjalnie zakończono w 1970 roku na polecenie prezydenta Nixona, jednak zeznania przed Senatem sugerują, że CIA zachowała część zapasów toksyn wbrew wyraźnym rozkazom zniszczenia arsenału.
Postaw kawę za rzetelne śledztwo:
Zbiór dowodów i weryfikacja:
1. US Senate Select Committee to Study Governmental Operations (Church Committee Report), 1975.
2. CIA Memorandum for the Record: Project MKNAOMI, dated April 1970.
3. Testimony of CIA Director William Colby before the Senate, September 16, 1975.
4. Biological Warfare Program Records, Fort Detrick History Division.